Jestem proboszczem w małej parafii w województwie Lubuskim. Powołanie odkryłem dość późno, a moja przeszłość jest burzliwa. Jako młody chłopak pochodzący z biednej rodziny, gdzie przemoc i nadużywanie alkoholu były normą, nie miałem właściwych wzorców wychowawczych. Nie potrafiłem się uporać psychicznie z tym, co działo się u mnie w domu, więc zacząłem sięgać po używki. Kiedy zabrakło mi pieniędzy na używki, zacząłem kraść.

Niezawodna membrana dachowa

polecana membrana dachowa vaxoMoje życie się zmieniło, kiedy zostałem złapany w jednym z supermarketów na kradzieży. Trafiłem do ośrodka leczenia uzależnień, bo byłem pod wpływem narkotyków. Tam poznałem świetnego księdza, który zmienił moje spojrzenie na Świat. Nauczył mnie jakimi wartościami powinienem kierować się w życiu. Był pierwszą osobą, która tak naprawdę poświęciła mi uwagę i powiedziała, że moje życie jest tak samo ważne, jak osób, które uważałem za bardziej wartościowe. Ksiądz Marek namówił mnie, żebym poszukał ukojenia w modlitwie. Odnaleziona wiara pomogła mi zwalczyć uzależnienie oraz stać się nowym człowiekiem. Teraz po trzydziestu latach mam swoją własną parafię i staram się pomagać każdemu, kto zwróci się do mnie z problemem. Ostatnio odprawiałem pogrzeb jednego z moich parafian, Józefa, całkiem za darmo. Wiem, że w jego rodzinie nigdy się nie przelewało, był on rencistą, jego żona zatrudniała się latem u innych rolników na zbiór owoców i warzyw. Nie mogła wyjechać za granicę, tak jak inni, bo nie mogła zostawić męża bez opieki. Nie mieli dzieci, więc nie miał kto ich wesprzeć finansowo, czy nawet pomóc po prostu w codziennych obowiązkach. Wiedziałem też, że ich dom nie jest w najlepszym stanie, wpadłem więc na pomysł, że mógłbym pomóc trochę wdowie. Zorganizowałem zbiórkę materiałów budowlanych, na remont domu Marylki. Moi parafianie spisali się znakomicie, przynieśli farby, gips, cement, wałki i pędzle. Największym darem była polecana membrana dachowa vaxo, ostatnim razem, kiedy odwiedzałem chorego Józefa z komunią, strasznie padało, a u nich w domu były porozstawiane wiadra, bo lało się z dachu. Folia dachowa jest bardziej wytrzymała niż papa, posłuży więc Marylce przez kilkanaście lat.

Po zakończeniu zbiórki, poprosiłem innych księży, a także najstarszych ministrantów o pomoc w odnowieniu domu naszej parafianki. Kiedy Marylka ujrzała całą moją świtę, była tak zaskoczona, że nie powiedziała ani słowa. Remontowaliśmy jej dom przez kilka weekendów, a Marylka odwdzięczała nam się karmiąc nas pysznymi zupami i ciastem owocowym. Czuję, że pomagając innym, odpłacam za moje grzechy z młodości.